Kiedy powiedział wreszcie
Gry Internetowe |katalog |moderowany precel
„Kiedy powiedział wreszcie o przyczynach swojego wzruszenia, Teresa uznała, że nie jest to wystarczający powód, aby obiad stygł i że mężczyzna nie powinien lękać się byle jakiego wydarzenia.
Rousseau milczał, gdyż przypomniał sobie, że nieraz, choć Innymi słowami, głosił podobne twierdzenie.
Po obiedzie Rousseau nie zasiadł jak zwykle do klawesynu, tylko chodził bez przerwy po pokoju, ciągle wyglądając oknem, j 1 iy chciał zbadać, co się dzieje na ulicy Platriere.
Teresę ogarnęło coś w rodzaju zazdrości, jak to często zdarza się ludziom swarliwym, to jest najbardziej zazdrosnym na świecie.
Dla Teresy — Rousseau był stary, brzydki, chorowity i nie przypuszczała, aby jakakolwiek kobieta chciała na niego spojrzeć. Ponieważ jednak dla kobiety najsłodszą przyjemnością jest zadawanie tortur przez robienie scen zazdrości, Teresa częstowała tym niekiedy pana Rousseau.
— Aha, masz więc schadzki — powiedziała.
— Co ty wygadujesz, przecież to śmieszne — odparł Rousseau zrozumiawszy, że przemawia przez nią zazdrość.
— Wiem, że to śmieszne, ale ty jesteś zdolny do wszystkiego, ty libertynie!
Rousseau zaczerwienił się, jakby usłyszał prawdę lub komplement.
Schronił się do gabinetu.“(12)
strażak Sam |Tabaluga |skup złomu
„Kiedy powiedział wreszcie o przyczynach swojego wzruszenia, Teresa uznała, że nie jest to wystarczający powód, aby obiad stygł i że mężczyzna nie powinien lękać się byle jakiego wydarzenia.
Rousseau milczał, gdyż przypomniał sobie, że nieraz, choć Innymi słowami, głosił podobne twierdzenie.
Po obiedzie Rousseau nie zasiadł jak zwykle do klawesynu, tylko chodził bez przerwy po pokoju, ciągle wyglądając oknem, j 1 iy chciał zbadać, co się dzieje na ulicy Platriere.
Teresę ogarnęło coś w rodzaju zazdrości, jak to często zdarza się ludziom swarliwym, to jest najbardziej zazdrosnym na świecie.
Dla Teresy — Rousseau był stary, brzydki, chorowity i nie przypuszczała, aby jakakolwiek kobieta chciała na niego spojrzeć. Ponieważ jednak dla kobiety najsłodszą przyjemnością jest zadawanie tortur przez robienie scen zazdrości, Teresa częstowała tym niekiedy pana Rousseau.
— Aha, masz więc schadzki — powiedziała.
— Co ty wygadujesz, przecież to śmieszne — odparł Rousseau zrozumiawszy, że przemawia przez nią zazdrość.
— Wiem, że to śmieszne, ale ty jesteś zdolny do wszystkiego, ty libertynie!
Rousseau zaczerwienił się, jakby usłyszał prawdę lub komplement.
Schronił się do gabinetu.“(12)
strażak Sam |Tabaluga |skup złomu